Pakiet książek Burdubasta - Stanisław Tekieli

książki przybliżające nam łacinę

73.20 54.90

Autor Stanisław Tekieli za cel postawił sobie przełamanie niechęci współczesnych Polaków do łaciny. Robi to w najlepszy możliwy sposób, czyli przez zabawę. Lektura obu części „Burdubasty” nie ma w sobie nic z wykładu - to skrząca dowcipem pogadanka zapaleńca, który o łacinie wie wszystko i który z pasją dzieli się wiedzą. Wstępem do omówienia kolejnych sentencji są zabawne wierszyki. Stanisław Tekieli radzi je czytać na głos.

W pierwszej części „Burdubasty” Autor sięga przede wszystkim do antycznych korzeni. Wyjaśnia czym jest licentia poetica, zdradzał co naprawdę powiedział Juliusz Cezar na łożu śmierci, opisuje skąd się wzięło powiedzenie „pecunia non olet”. 

W „Burdubaście bis” spora część łacińskiej frazeologii pochodzi z czasów poklasycznych, aż po nam współczesne. Dowiemy się między innymi, że zwrot „Cicer cum caule” nie ma 70 lat i wymyślił go Julian Tuwim. Odkryjemy, co łączy benedyktynów z rugbistami. Przekonamy się, że termin „mól książkowy” wywodzi się od hulaki, rozpustnika, utracjusza, ale także smakosza.

Pozycje rekomenduje profesor Jerzy Bralczyk:

To książka dla erudytów z dużym poczuciem humoru, którzy cenią do tego mowę wiązaną. Te trzy zalety chętnie sobie przypisujemy, ale co jakiś czas powinniśmy sprawdzać, czy zasłużenie. A ten osioł nie jest skapcaniały. Sapienti sat.