Aktualności

Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

Trzy złote zasady rozmowy o seksie z dzieckiem profesora Zbigniewa Izdebskiego spisała Małgorzata Szcześniak, autorka książki-wywiadu z seksuologiem „Siedem grzechów przeciwko seksualności”.


ZASADA PIERWSZA: NIE KRĘCIĆ

Należy mówić dzieciom prawdę, skąd się wzięły. Opowieści o bocianie i kapuście wciąż się zdarzają. Jeżeli dziecko pyta, skąd się wzięło, to mając trzy, cztery lata pyta po prostu z ciekawości. Około piątego roku życia dziecko przeżywa okres wzmożonych pytań do rodziców i w ogóle do świata. I gdy w natłoku innych pytań pojawia się to, skąd się biorą dzieci, to po prostu należy powiedzieć, że mamusia dziecko rodzi. Zadając to pytanie, maluch chce usłyszeć prawdziwą odpowiedź. Ale jednocześnie nie uruchamia wyobraźni, nie oczekuje, że usłyszy o zapłodnieniu. Natomiast u dorosłych w tym momencie pojawiają się „kudłate myśli”. I nie jest to problem dziecka, tylko problem człowieka dorosłego, który czuje się zakłopotany. Możliwe, że za jakiś czas dziecko zada to pytanie: jak to się stało, że mama mnie urodziła? I to będzie następne, trochę trudniejsze zagadnienie. I tu również nie musimy koncentrować się na fizjologii współżycia, tylko powiedzieć dziecku, że jak mama z tatą się kochają, przytulają się do siebie i okazują sobie miłość, to może być tak, że mama zajdzie w ciążę. Trzeba spokojnie o wszystkim mówić. I mam wrażenie, że dzięki takim komunikatom dziecko ma szansę oswoić się z nową dla niego wiedzą.

Książkę można kupić TUTAJ

ZASADA DRUGA: BEZ SENSACJI
Przede wszystkim należy dziecku mówić prawdę. W żadnym wypadku nie stwierdzać: Jesteś na to jeszcze za mały Bo dziecko i tak się wszystkiego dowie od kolegów i koleżanek w przedszkolu, na podwórku. W związku z tym my od tych pytań nie uciekniemy.

Grzechem przeciw pozytywnie kształtowanej seksualności jest to, że rodzice bardzo często mawiają: „Jak dorośniesz, to się dowiesz”. Ma ono w sobie walor sensacyjności: jeżeli jestem za mały, to co w tym takiego jest, czego nie wolno mi się dowiedzieć? W tej miłości między rodzicami? Albo co takiego jest w narodzinach dziecka, że to temat tabu?

ZASADA TRZECIA: NAZYWAĆ JAK SIĘ TO NAZYWA
Warto podczas rozmów z dzieckiem stosować określenia naukowe: penis to penis, pochwa to pochwa. W wielu rodzinach jest tak, że pochwa to cipka, cipeczka, a penis to siusiak. Dzieci powinny poznawać dorosłe określenia. I one przyjmują takie komunikaty bez problemu.

Przeczytaj rozmowę ze współautorką książki Małgorzatą Szcześniak TUTAJ

Zakupy razem:

0.00 PLN

Sposób i koszt dostawy wybierzesz w następnym kroku

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów